Dołącz do nas

Wspomóż nas

Polecane strony

Media o nas

Do pobrania

Kontakt



 


MAPA KASZUB


WSPÓŁPRACA


ROK 2017 NA KASZUBACH

EDUKACJA


Kaszëbsczi geszeft


KASZUBSKI FACEBOOK


POLECANE WYDAWNICTWA


KASZUBSKI DZWONEK





Aktualności

02.10.2015

Polacy o Kaszubach – ostanie dwa stulecia

Jutro rozpoczynamy nowy cykl artykułów historycznych, w których będziemy prezentować opinie Polaków o Kaszubach (także w odniesieniu do konkretnych osób). Ostatnie dwieście lat, to niezwykle ważny okres w dziejach Kaszubów.

Od końca XVIII w., od dawna niemający własnej państwowości, byli poddanymi królów pruskich. W połowie XIX w., za sprawą jednego człowieka, weszli w okres odrodzenia narodowego. Potem próbowali włączyć się w wzmagania polsko-niemieckie, które uległy nasileniu w drugiej połowie wspomnianego stulecia. Będąc jednak słabsi od obydwu stron, stali się raczej przedmiotem niż podmiotem tego konfliktu. Po I wojnie światowej zostali rozdzieleni między trzy różne i skonfliktowane ze sobą organizmy państwowe. Potem przeżyli koszmar II wojny światowej, której to konsekwencje ponosili długo po jej zakończeniu. Pomimo tego, że po 1945 r. cały etniczny obszar kaszubski znalazł się w granicach państwa polskiego, nadali byli zakładnikami stosunków polsko-niemieckich. Choć po 1989 r. pojawiły się perspektywy dla nieskrępowanego rozwoju, to Kaszubi musieli się jednak zmierzyć nie tylko z tym, jak Polacy ich postrzegają, ale przede wszystkim sami z sobą, z własnymi wyobrażeniami  o sobie. Te zaś w dużej mierze zostały ukształtowane przez Polaków. Niektórzy z Kaszubów stali się wręcz zakładnikami tych wyobrażeń.

Mamy nadzieję, że publikowane materiały nie tylko przybliżą Czytelnikom polskie widzenie Kaszubów (to generalnie jest znane) w ciągu ostatnich dwustu lat, ale też pomogą uświadomić samym Kaszubom, dlaczego tak, a nie inaczej siebie postrzegają. Kaszubi czytali polskie gazety i książki, a po 1920 r. uczyli się w szkołach nie tylko języka polskiego, ale i historii Polski. Nie mieli zaś możliwości uczenia się własnego języka, ani własnej historii. W polskich podręcznikach ich własne dzieje były pomijane lub zniekształcane czy wręcz kłamliwie przedstawiane. Kaszubi, choć nie wszyscy, dobrowolnie bądź pod instytucjonalnym przymusem przyjmowali powoli polski punkt widzenia, także na swój temat, na temat swojej świadomości, na temat swoich dziejów, na temat granic zamieszkiwanego przez siebie obszaru. Dużą rolę odegrały w tym procesie – obok coraz bardziej rozwijających się mediów oraz szkoły – także Kościół i wojsko polskie. Ci z Kaszubów, którzy nie ulegali temu procesowi, narażali się na ataki ze strony polskich środowisk i (lub) władz. Strona polska w tych zmaganiach wykorzystywała tych Kaszubów, którzy ulegli już asymilacji. Ci, spolonizowani Kaszubi stawali się narzędziem walki ze swoimi rodakami. Czynili to w dobrej wierze, gdyż obcy punkt myślenia uznali już za swój. Nie zdawali sobie sprawy, że w ten sposób podcinają własne korzenie. Czytając te teksty warto więc sobie to uświadomić, abyśmy już więcej tych błędów nie popełniali. Aby nie było prawdziwe stwierdzenie, że największym wrogiem Kaszubów są sami Kaszubi, że nie ma – jak to pisała swego czasu „Zrzesz Kaszëbskô” – na świecie narodu tak dobrze przeciw sobie zorganizowanego jak (…) Kaszubi.

Każdy odcinek składać się będzie z dwóch części – źródła historycznego oraz krótkiego doń komentarza. Komentarze, by zostawić Czytelnikom interpretację poglądów prezentowanych w publikowanych tekstach, będą zasadniczo ograniczone tylko do krótkiego scharakteryzowania źródła i zwrócenia uwagi na pewne kwestie w nim zawarte. Autorem komentarzy jest Dariusz Szymikowski. Przedstawione źródła, to przede wszystkim artykuły prasowe. Wykorzystane zostaną także fragmenty pamiętników, publikacji naukowych, popularnonaukowych lub o innym charakterze (np. podręczniki szkolne). Teksty źródłowe będą prezentowane w postaci skanów lub zostaną przepisane i opracowane we współcześnie obowiązującej pisowni. Publikacje będą ukazywać się co tydzień przez kilka najbliższych miesięcy.

Kaszëbskô Jednota