Rozmawiali o wpływie Kościoła Katolickiego na kaszubszczyznę

Goro Christoph Kimura, sekretarz japońskiego Towarzystwa Slawistyki, profesor Uniwersytetu Sophia w Tokyo, zakończył właśnie prowadzone przez siebie badania terenowe na Kaszubach, których przedmiotem był wpływ Kościoła Katolickiego na nasz język i tożsamość.

Wśród osób, które udzieliły mu wywiadu był również Artur Jabłoński. wiceprezes Kaszëbsczi Jednotë.

 
- Starałem się w sposób jak najbardziej obiektywny przedstawić sytuację z mojego punktu widzenia - powiedział A. Jabłoński. - W rozmowie skupiliśmy się na ostatnich 30 latach, a zatem na tym okresie, który znam z autopsji, jako uczestnik wielu wydarzeń i procesów, które interesowały Goro Christopha Kimurę. Niestety, w mojej ocenie, instytucja Kościoła Katolickiego, jedynie w sposób bierny wspiera język kaszubski, a postawę Kościoła wobec kaszubskiej tożsamości narodowej określam jako niechętną.

- Nie chcę ta wypowiedzią umniejszać roli poszczególnych księży Kaszubów, w tym tłumaczy pisma świętego z ks. biskupem chełmińskim Bernardem Szlagą na czele, czy metropolity gdańskiego abp. Tadeusza Gocłowskiego, gdyż ich zasługi są powszechnie znane i ja również je doceniam. Zwracam raczej uwagę na fakt, że Kościół Katolicki, ze swej strony, nie wyszedł nigdy z inicjatywą objęcia wsparciem języka kaszubskiego. O ile mi wiadomo, w sposób formalny czy nieformalny, nigdy, instytucja Kościoła nie zdecydowała się na duszpasterstwo w języku kaszubskim, wydawanie czasopism, otwieranie szkół kaszubskich. Żaden biskup nie nakazał księżom w swojej diecezji odprawiania regularnych, coniedzielnych mszy w języku kaszubskim. Poprzestano jedynie na zaleceniu "otoczenia opieką" przez "duszpasterzy" inicjatyw związanych z "organizowaniem" Mszy św. "przez środowiska kaszubskie". Wydanie poszczególny ksiąg Biblii, Nowego Testamentu, lekcjonarza, modlitewnika - traktuję jako inicjatywy świeckie, prywatne bądź społecznościowe. Dlatego, jeszcze raz powtórzę, taką postawę Kościoła postrzegam jako bierną. Jeszcze gorzej jest w kwestii tożsamości kaszubskiej, bez znaczenia czy narodowej, czy regionalnej. Wystarczy wybrać się na Mszę św. w niedzielę, by przekonać się, że Kościół w żaden sposób nie buduje poczucia kaszubskości, wręcz przeciwnie - powiedział Artur Jabłoński.
 
---
fot. Tomasz Fopke




↑ Przejdź do góry strony