FAQ - Pytania i odpowiedzi

14.05.2012

Czy Kaszubi byli w swoich dziejach prześladowani?

W dziejach narodów nietrudno o przykłady prześladowań poszczególnych grup wynikające z niezrozumienia odmiennej mowy, tradycji bądź wierzeń. Nie inaczej było w przypadku Kaszubów. Począwszy od średniowiecza, gdy Kaszubi posiadali własne księstwa na Pomorzu, przez okres panowania krzyżackiego, niemieckiego, w okresach najazdów szwedzkich, francuskich, rosyjskich, aż po panowanie polskie, w wyniku licznych wojen – m.in. wojny 13-letniej, 7-letniej, I i II wojny światowej, zginęło 2/3 pomorskiej ludności, a gospodarstwa ulegały grabieżom i zniszczeniom. Do szczególnych prześladowań Kaszubów dochodziło po 1871 roku w ramach tzw. Kulturkampfu. Nie lepiej było w dwudziestoleciu międzywojennym, gdy młode państwo polskie traktowało Kaszubów niemal jako obywateli drugiej kategorii. W okresie tym stanowiska urzędowe i szkolne na Kaszubach zajmowały osoby specjalnie wyznaczone przez władzę, z terenów południowej Polski, które często nie rozumiały mowy Kaszubów, narzucając im konieczność mówienia w języku polskim. Natomiast wykształconych Kaszubów wysyłano do pracy poza Kaszubami – w ostateczności rozpoczęło to proces polonizacji Kaszubów. Nie można zapomnieć także o prześladowaniach ze strony hitlerowców w czasie II wojny światowej, gdy Kaszubów, pod groźbą rozstrzelania bądź odesłania do obozów koncentracyjnych, zmuszano do podpisania tzw. volkslisty – czyli listy narodowościowej. Także czasy po II wojnie światowej, zapamiętane zostaną jako okres represji ze strony władz Polski Ludowej. Odpowiedzią na nią były strajki w Gdyni i Gdańsku, w których zawsze brali udział Kaszubi. I w tym okresie sprawnie przebiegała polonizacja w szkołach, gdzie zdarzało się, że nauczyciele karali cieleśnie dzieci posługujące się „zniemczoną i zepsutą polszczyzną”. Zdaje się, że prześladowania spotykające Kaszubów najlepiej podsumował w swej książce noblista, podkreślający swoje kaszubskie pochodzenie: „Bo Kaszubów nie można przenieść nigdzie, oni zawsze muszą być tutaj i nadstawiać głowy, żeby inni mogli uderzyć, bo my za mało polscy jesteśmy i za mało niemieccy, bo jak ktoś jest Kaszubą, nie wystarcza to ani Niemcom, ani Polakom. Ci zawsze dokładnie chcą wiedzieć, co jest co”(Günter Grass, Blaszany bębenek).





↑ Przejdź do góry strony